harpijka: (Default)
Wiesz, mamo, Gryzelda jest strasznie gruba. Grubsza od taty! I ma gigantyczne płuca. Ogromne!

I pokazuje łapkami przed sobą, jakie ogromne to płuca.


[Zagadka: co niektórzy oglądają na dobranoc zamiast czytać lekturę do szkoły - o Plastusiu?]





Odpowiedź: "Jabberwocky" Terry;ego Giliama.
harpijka: (Default)
- Mamo, te Gwiezdne Wojny są wszędzie! W telewizji, w reklamach, w całej Europie! To jakaś zaraza!
harpijka: (Default)
1.
On a acheté un stylo gommable. Il s'efface vraiment !
Moi : - C'est de la magie !
Dalek Khania, en riant : Noon !
Moi : C'est de la chimie !
Dalek Khania, sérieusement : Oui.

Saint Nicolas n'existe pas non plus :(

[Kupiłyśmy długopis z gumką, która rzeczywiście wymazuje ślady długopisowe! Rozmowa po francusku:
Ja: To czary!
Dalek Khania, roześmiana : Nieeee!
Ja: To chemia!
Dalek Khania, poważnie: Tak!]

Ech, Święty Mikołaj też nie jest już prawdziwy :(

2.
- Mamo, na moim komputerze nie ma internetu!
7 lat. Witamy w świecie prawdziwych problemów.

Guma

Nov. 7th, 2015 04:35 pm
harpijka: (Default)
Dwie dziewuchy lat 7 i 8 przyszły do mnie i: - Nudzimy się. Co możemy robić?
... [wrr].
- Zagrajcie w gumę - w dziesiątki.
- A co to?
... [zgroza]
Po wyjaśnieniu zasad i projekcji poglądowego filmiku - grają. Od pół godziny. Szczęśliwe.
Jeśli ktoś zapomniał o kultowej grze dzieciństwa lat 80., oto filmik:
http://zabawy.zrodla.org/gra_w_gume/
harpijka: (Default)
Ja nie wierzę w tego Boga oficjalnego, gołębia i Jezusa. To jest przecież trzech bogów, nie jeden.
harpijka: (Default)
Rozmowa o księżniczkach i książętach. Dalek Khania, oburzona, że matka nazwała ją księżniczką, twierdzi, że nie ma prawie fajnych księżniczek (poza Anną, Elsą, Meridą… No i jeszcze Roszpunką), a książąt to już w ogóle. Wszyscy są niefajni.
- Nie znam żadnych fajnych książąt.
- Jak to, a Thor i Loki?
- Ale filmy o Thorze i Lokim c’est pas pour les enfants. A ja mówię o takich filmach pour les enfants.
A księżniczki i książęta to tylko wiesz, różowe i źli.
harpijka: (Default)
Wierszyk ułożony na "tronie", jakiś czas temu.

Siedzi Palpatine na tronie
W... klonowej koronie!
harpijka: (Default)
Dalek Khania słucha V symfonii Beethovena (zażądała ilustracji muzycznej do pewnego fanfika starwarsowego - powieści pt. "Queen's Gambit" napisanej przez Bedlamsbard, o Padme Amidali, Anakinie i Obi-Wanie Kenobim podróżujących do innego, równoległego wszechświata, gdzie znajdują swoich odpowiedników w nieco innych rolach i galaktykę na skraju wielkiej wojny).
- Mamo, nie BeethoVEN. BeethoBEN.
harpijka: (Default)
Kot ogląda z Dalek Khanią "Monty Pythona i św. Graala". Dziecko - 7 lat - zachwycone. Starość za rogiem?
harpijka: (Default)
Dziecko zapomniało o rysunku dla matki z okazji urodzin, ale powiadomiło, że ma pomysł na prezent, tylko trzeba trochę poczekać.
W piątek odbierał ją ze szkoły Kot. Dziecko wręczyło matce bukiet różyczek - matka sądziła, że to to.
Matka zmyła się na drugi koniec miasta oglądać z M.F. i A.W. "A New Hope" z komentarzami, wróciła późno - 23.20...
Dziecko nadal czekało - chciało wręczyć matce prezent właściwy. Po poszukiwaniach udało się go znaleźć - w szafce w łazience.
Klocki Lego - komandosi z ochrony Senatu z działkiem.
Dziecko było w ósmym niebie, że udało się zaskoczyć matkę. Podziękowało jej nawet za to, że się matce prezent podoba...
harpijka: (Default)
- Mamo, bo ja tak się nad tym zastanawiałam i tak sobie myślę, że za czasów dinozaurów Boga jeszcze nie było - nikt nie mówił wtedy o Bogu. Dopiero dwa miliony lat później ktoś o tym mówił. [11 sierpnia]
harpijka: (Default)
My daughter (7 y.) asked me (like every day) to tell her a story about Star Wars. Out of ideas, I started telling her the summary of "Wake the Storm". Never have I ever had such an attentive audience."Mom, why did he send him heads, hands, and lightsabers? He could have sent only lightsabers. He's really bad! Tell me more!" It took us 1,5 hour. In French(she's bilingual). Now she's got a huge reason to learn English: I told her about "Queen's Gambit" existence (that smile on her face...).


bedlamsbard: Oh my gosh, this is the cutest and sweetest thing I have ever heard. Thank you so for much for telling me!
harpijka: (Default)
- W dawnych czasach dziewczyny mogły robić mało rzeczy. Gotować, opiekować się dziećmi... No i czasem dachy naprawiać. Ale to się rzadko zdarzało.
harpijka: (Default)
- Dlaczego chłopak Jedi i dziewczyna Jedi, skoro nie mogą się pobrać, nie przekazują sobie plemników, żeby mieć dziecko z Mocą? Wtedy nie musieliby szukać dzieci z Mocą po całej galaktyce i mieliby o jednego Jedi więcej.
harpijka: (Default)
Z wpisów na FB, z pobytu na Podkarpaciu z Hankiem Solo i jej ukochaną koleżanką E.:

1. 2 lipca [oglądanie 'Gwiezdnych wojen' z przyjaciółką Dalek Khani, aby Dalek Khania miała wreszcie z kim fanować] Czemu wyparłam z pamięci, że również w starej trylogii co chwilę komuś lub czemuś odcinane są tam różne części ciała?

2. Niech mi ktoś da aureolę. Dziś będę oglądać już piąty dzień z rzędu "Gwiezdne wojny" z lektorem. Dla dobra i właściwego wychowania młodego pokolenia [obawiałam się, że Ataku w ogóle nie ma z lektorem i będziemy musiały z dubbingiem, czego moje serce by nie przeżyło. Chwała Bogu jest lektor, spod którego czasem dobiega głos Ewana McGregora]

3. I kolejny bar w świecie Gwiezdnych Wojen. W tle muzyka.
Młode pokolenie indoktrynowane Gwiezdnymi Wojnami, lat 7,5: - O, jazz.
Dalek Khania, lat 7: - No tak. Jazz nowoorleański.

4. Błąd: nie trzeba było dziewczynom pokazywać "Ataku Klonów". Zapomniałam, że Hanek Solo ciężko przeżył śmierć matki Anakina. E. wpadła niemal w histerię. Tylu szczerych łez po śmierci Shmi Skywalker nie wylał jeszcze nikt. Młode pokolenie wpadło w taką rozpacz, że seans musiał skończyć się przedwcześnie. Przez szloch krzyczano do mnie: "U mnie w domu wieczorem takich strasznych rzeczy się nie ogląda! Tylko w dzień!"

Po czym nastąpiła dla mnie interesująca noc i poranek, dzień ostatni pt. "There are only two sorts of being in the galaxy: early risers and their victims."
harpijka: (Default)
Oglądając reklamę kawy Jakobs.
- My nie chcemy kawy Jakobs. My chcemy normalną, dobrą kawę.
harpijka: (Default)
"Jesteś moim narkotykiem, mamo".
- rzekła, moszcząc się koło mnie w górnym łóżku w swoim pokoju.
harpijka: (Default)
7h00.
- Chaque petit Jedi se lève à l'aube.
- Mm. Et il s'endort.
- A nouveau?!
- Oui.


- Każdy mały Jedi wstaje o poranku.
- Mhm. I zasypia.
- Z powrotem!?
- Tak.
harpijka: (Default)
- Ty też ma swoje wady i zalety, ale mama ma gorsze.
harpijka: (Default)
Gender na Bronowicach.
Miaużon robi od lat sensację wśród ekspedientek w sklepiku na Bronowicach Wielkich (dzielnica na uboczu o charakterze wiejsko-małomiasteczkowym, pełna starych domów - na podwórkach niektórych widoczne urządzenia rolnicze) - robi tam regularnie normalne zakupy spożywcze ( = nie składające się jedynie z piwa).

Dziś jego starania przyniosły wreszcie efekt. Ekspedientka rzekła doń: "Proszę pani".

Profile

harpijka: (Default)
harpijka

July 2017

S M T W T F S
      1
234 5678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

Syndicate

RSS Atom

Most Popular Tags

Style Credit

Expand Cut Tags

No cut tags
Page generated Jul. 25th, 2017 02:44 pm
Powered by Dreamwidth Studios