Harry Potter, the Scots edition
Mar. 18th, 2019 06:00 pmZnajoma sprzedaje 2 ostatnie tomy cyklu HP po angielsku. Dziecko ma już 4 tomy w tym języku.
- Dziecko, chciałobyś mieć wszystkie pozostałe Harry Pottery po angielsku?
Kamienna twarz Indianina, absolutnie niesarkastyczna.
- Nie, mamo. Chciałabym je w scotsie.
[Scots = język szkocki. Historia jest taka, że kiedy kupowałam jej brakujący I tom po angielsku, kupiłam też w prezencie dla Kota ten sam pierwszy tom w przekładzie na szkocki - Scots. Identyczne okładki. Dla żartu daliśmy dziecku najpierw wersję po szkocku. - Jej! - ucieszyło się dziecko. Siadło, otwarło, zaczęło czytać, jej mina powoli zaczęła robić się coraz dziwniejsza...]
- Dziecko, chciałobyś mieć wszystkie pozostałe Harry Pottery po angielsku?
Kamienna twarz Indianina, absolutnie niesarkastyczna.
- Nie, mamo. Chciałabym je w scotsie.
[Scots = język szkocki. Historia jest taka, że kiedy kupowałam jej brakujący I tom po angielsku, kupiłam też w prezencie dla Kota ten sam pierwszy tom w przekładzie na szkocki - Scots. Identyczne okładki. Dla żartu daliśmy dziecku najpierw wersję po szkocku. - Jej! - ucieszyło się dziecko. Siadło, otwarło, zaczęło czytać, jej mina powoli zaczęła robić się coraz dziwniejsza...]
no subject
on 2019-03-19 04:59 pm (UTC)Pierwszy tom HP to była jedyna książka nowożytna, jaką miałam (kiedyś) po starogrecku. I jak najbardziej dało się to czytać.
no subject
on 2019-03-20 12:53 pm (UTC)Ola Klęczar opowiadała nam o tym przekładzie na starogrecki, podobno dobry ;)
no subject
on 2019-03-20 06:37 pm (UTC)no subject
on 2019-03-21 03:51 pm (UTC)Czyli na chiński?
no subject
on 2019-03-22 08:59 am (UTC)no subject
on 2019-03-22 08:06 pm (UTC)A ja HP czytałam najpierw po włosku, od czwartego tomu, pożyczonego od Włocha w domu studenckim we Francji.
Do dziś pamiętam, jak - pogrążona wlekturze - podskoczyłam, gdy współlokatorka wróciła do pokoju, trzaskając drzwiami. AKurat byłam w scenie na cmentarzu.